52. Bieg Westerplatte – prosto i gorąco

IMAG0079

Heja,

Dzisiaj kilka słów na temat biegu, który odbył się w ten weekend. W sumie ten weekend był dla mnie mega aktywny, bo zaliczyłam 2 biegi (Westerplatte i Dzielnice Biegają – Strzyża), ale o tym drugim będzie w kolejnym poście.

Bieg Westerplatte jest jednym z najstarszych biegów w Polsce. Wśród uczestników nie brakuje zawodników z Kenii, Białorusi, Niemiec i całej Polski.

1237424__kr

źródło: www.mosir.gda.pl/

 

Bieg jest na 10 km, trasa w tym roku była zmieniona z powodu remontów, więc zaczynała i kończyła się przy pomniku Westerplatte. Trasa dość prosta, bo brak podbiegów (jeden tylko mecie). Była to trasa na życiówki, lecz temperatura wszystkich dobiła. Pomimo, że droga prowadziła dość blisko morza, niestety tego dnia mało co wiało, a słońce nieźle grzało. To sprawiło niektórym zawodnikom problem, dlatego karetki niestety dość często jeździły. W zawodach startowało: 2568 zawodników, a ukończyło: 2559.

mapa

źródło: www.mosir.gda.pl/

Moje odczucia po biegu:

Dla mnie ta pogoda była zabójcza, dlatego taki słaby czas. Pierwsze 5 km (czas: 35:06)  modliłam się by się to skończyło, po piątce oblałam się wodą i już było lepiej lecz, na drugiej nawrotce (ok 7,5 km) miałam ścianę, i człapałam nogę za nogę, lecz kolega dobrze mnie zmotywował do walki mówiąc, że zostało drogi „jak z twojego domu do sklepu, to tylko 2 km!” hahaha uśmiałam się w duchu :).  Potem jakoś to poszło. Motywowała mnie do walki jeszcze jedna rzecz –  jakaś czarnoskóra dziewczyna z RPA, która była za mną. Niestety trasa nie miała dokładnie 10 km, zabrakło ok. 250 m. Tradycyjnie wgrał Kenijczyk.  Nie jestem zadowolona z tego biegu, mogłam dać z siebie więcej, muszę pracować nad psychiką, bo mówienie sobie „nie dam rady!” nie pomaga, a raczej powoduje, że gorzej się biegnie. PSYCHIKA! To moja słaba strona.

STATYSTYKI:

2288 miejsce, numer 3159, SOBOŃ AGNIESZKA, K20 209, tempo: 6:28, 5 km: 00:35:06, 10 km: 01:04:42, wśród kobiet: 544.

 

10705186_873940432617885_1817927498_n

Z Michałem, który motywował bardzo mocno!! Dziękuje! :)

IMAG0063

My pobiegłyśmy a Ty? 😉

Niestety więcej fotek na razie nie mam, chyba, że ktoś mi strzelił coś, a nie znalazłam. Na trasie miałam skupiać się na bieganiu, a nie robieniu selfie. :)

OCENA BIEGU:

PLUSY:

  • medal przepiękny;
  • wody starczyło i na półmetku i na koniec dla mnie;
  • organizacja miarę ok;
  • na trasie dość często stały osoby z pomocy medycznej;
  • bębniarze motywująco grający wraz z szyldami, które mówiły, że da się radę;
  • fajnie było mijać się z biegaczami i im dopingować;
  • praktycznie zero podbiegów, cały czas asfalt;
  • spora ilość toi toi i ciągle uzupełnianie ich papierem toaletowym;

MINUSY:

  • strefy były na schodach, więc niebezpiecznie było szybko startować, na szczęście były takie tłumy, że dopiero za startem się rozrzedziły;
  • pogoda – temperatura zabijała (lecz nie wina organizatorów);
  • trasa nudna, cały czas prosta i ciągle ta sama ulica i krajobraz (lasy, lasy i lasy);
  • brak tych 250 m, trasa była nie pełna;
  • małe opóźnienie startu z godz. 11 na 11:30;

 

Podsumowując, bieg był ciekawy, chociaż trasa nudna. Fajnie było się mijać z biegaczami i się wzajemnie dopingować, jednak stara trasa z metą na długiej była bardziej efektywna. Mam nadzieję, że wrócą do starej trasy. Jakie są Wasze odczucia po tym biegu? Czekam na komentarze. :)

2 Comment

  1. Ania says: Odpowiedz

    Witaj,
    na Twojego bloga trafiłam przypadkiem, czytam, oglądam zdjęcia i oczom nie wierzę, ekipa dzięki której udało mi się ukończyć mój pierwszy bieg na „prawie dyszkę” :) Biegłam z Wami od ok 4 km, bo Twoje tempo było dla mnie bardzo odpowiednie, a dzięki motywacji Kolegi Michała nie myślałam o „patelni” jaka panowała podczas biegu. Gratuluję bloga (będę zaglądała) i startu w półmaratonie (to mój cel na 2015). Do zobaczenia gdzieś na ścieżkach biegowych :)

    1. Aga4run says: Odpowiedz

      Dziękuje Aniu za miłe słowa. Mam nadzieje, że uda się z półmaratonem. I miło, że z nami biegałaś. :) Do zobaczenia!

Dodaj komentarz