Be Glossy Grudzień 2015

Hej,

w końcu się udało i ja mogę pochwalić swoim pudełkiem od Be Glossy. Nawet nie wiecie jaka to radość otrzymać taką paczuszkę od kuriera, pomimo, że wiedziałam co w środku będzie. Taki prezent – 3 miesięczną subskrypcje sprawił mój osobisty Mikołaj. Nawet nie wiecie jaki długi list musiałam do niego pisać w tej sprawie. :)

Pudełko, które dostałam wygląda klasycznie i elegancko, w środku zawartość jest otulona czarną bibułką oraz paseczkami z czarnego kartoniku, które zabezpieczały kosmetyki przed poruszaniem się. Wszystko to obwiązane czerwoną tasiemką.

Oczywiście zawartość pudełka była mi już wcześniej znana, więc nie było zaskoczeniem co dostanę. Pudełko jest naprawdę dobrej jakości, a kosmetyki spełniają swoją rolę.  Żałuje jednego, że w moim pudełeczku nie pojawił się cień Annabelle Minerals, ponieważ słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat ich produktów. A może mi się uda zdobyć ich produkt w kolejnych pudełkach, zobaczymy. :)

W swojej paczce znalazłam 6 produktów w tym 4 pełnowymiarowe. Jeden do pielęgnacji ciała, 2 do pielęgnacji włosów oraz 2 do pielęgnacji skóry twarzy i jedną kolorówkę, więc mam co testować. Pierwsze użycia za mną, więc trochę opisze produkty.

ARTEGO Szampon intensywnie nawilżający Rain Dance

29,90 zł/150 ml (produkt pełnowartościowy)

Produkt ten zaskoczył mnie pozytywnie, pomimo zapachu męskich perfum, bo z tym zapach skojarzył mi się w pierwszej kolejności. Intensywnie się pieni, więc trzeba dość obficie go spłukiwać z głowy. Włosy po nim rzeczywiście są nawilżone i bardzo miękkie.

L’OREAL ELSEVE Magiczna moc olejków – Olejek w kremie

19,99 zł/150 ml (produkt pełnowartościowy)

W końcu znalazłam produkt, który wygładza moje niesforne włosy, gdy mam kitek, czy warkocz oraz zarazem je odżywia. Ma bardzo ładny zapach, który długo utrzymuje się na głowie. Jest odżywczy, ale nie obciąża włosów. Po nim włosy się nie plączą, tylko ładnie rozczesują. Jest to produkt, który szukałam od dawna.

LAMBRE Premanent Eyeliner

17,90 zł/ 1 ml (produkt pełnowartościowy)

Eyeliner dostałam w kolorze brązowym, najbardziej neutralny ze wszystkich, które były dostępne w box’ie. Jego trwałość mnie powaliła na kolana. Eyelinerów używam od bardzo dawna, więc mam trochę obycia się z nimi i napiszę szczerze, że mało który ma taką trwałość.  Można go używać i do oka i do brwi. Bardzo polecam ten produkt. Z chęcią przetestowałabym czarny lub jakiś kolorowy.

MOKOSH Odżywczy olejek do ciała Żurawina

65,00 zł/100 ml (produkt pełnowartościowy)

Dla mnie jest to hit tego pudełka. Pomimo, że nie lubię żurawiny to ten zapach bardziej mi przypomina landrynki niż owoc. Pięknie otula skórę i od razu ją nawilża. Nie zostawia tłustych plam. Stosowałam go po depilacji nóg, więc skóra została lepiej odżywiona i nie podrażniona.

JEAN D’ARCEL Colletion Caviar krem na dzień

15,90 zł/5 ml (produkt próbka)

Niestety tego produktu jest za mało by przekonać się o jego trwałości i rzeczywistych efektach, ale mogę przyznać, że ładnie pachnie i szybko się wchłania. Skóra po tym produkcie jest rzeczywiście miękka, ale więcej efektów nie zobaczyłam. Pełnowartościowy produkt kosztuje 159 zł za 50 ml.

URIAGE  Pasta SOS

3,33 zł/ 1 g (produkt próbka)

Jest to kolejny produkt, którego nie przetestuje do końca, ponieważ moja skóra nie ma zbytnio problemów. Zaskoczyła mnie jednak gęstość i ekonomiczność produktu. Gęsta pasta rozciera się dość ciężko, ale się szybko wchłania. Taka mała kropka posłuży mi na bardzo długo. Szkoda, że nie jest ona w mini słoiczku, tylko w plastikowym opakowaniu z wieczkiem. Będę musiała niestety szybciej ją wyrzucić. Pełnowartościowy produkt kosztuje 50 zł za      15 g.

Be Glossy w grudniowym pudełeczku postarali się każdego zadowolić. Udało im się mnie usatysfakcjonować. Najlepszym produktem jest olejek do ciała, którym co chwile wsmaruje dłonie i ciało, a nawet usta. Jestem ciekawa co w styczniu przyniesie mi kurier. Czekacie jak ja?

Dziewczyny byłyście zadowolone z pudełeczka grudniowego?

Posiadacie subskrypcję czy kupujecie pakiety, a może na razie się tylko przyglądacie?

Dajcie znać w komentarzach! :)

8 Comment

  1. Najbardziej ciekawi mnie ten odżywczy olejek do ciała :)

    1. Oj jest torpeda :)

      1. Czuję się skuszona do zakupu :)

        1. Olejku czy Boxa :)?

  2. Swietna zawartość.
    Pudełeczko warte zakupu

    1. Oj tak zgodzę się z Tobą :) Ahhh już niedługo dostanę swoje styczniowe. Jestem bardzo ciekawa. 😉

  3. gabriela says: Odpowiedz

    Ja narazie się przygladam, nie mogę się co do takich rozwiązań przekonać..
    Na twoim blogu jestem pierwszy raz i muszę przyznać ze miło się cb czyta! Życzę dalszych sukcesów w blogowaniu!

    1. Dziękuje za tak miłe słowa!! Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz