Biegam w Tokyo!

Hej Runnersi!

Dzisiaj opowiem o mojej przygodzie w Japonii. Na początku byłam 5 dni na wyspie Okinawa, potem przeniosłam się do Tokyo.  Na Okinawie tylko chodziliśmy, więc nie miałam siły na wieczorne lub poranne bieganie (a rano nie znoszę biegać 😉 ).

POZYTYWNA ENERGIA W NAGO (OKINAWA)!!

 DSCF0248

DSCF0247

 

Natomiast w Tokyo biegałam, tylko 2 razy, ponieważ codziennie przemierzaliśmy pieszo 10-15 km dziennie i nie było siły na więcej. W Tokyo jest bardzo dużo biegaczy, którzy mają stałe trasy (np. w około Pałacu Cesarza). Oto na podstawie różnych aplikacji biegowych przedstawienie mapy Tokyo, gdzie ludzie najczęściej biegają.

Tokyo-625x495

 

W Tokyo można się fajnie sprawdzić kondycyjnie, ponieważ jest to teren dość pofałdowany i jest sporo pod biegów. Zaplanowałam razem z Rafałem jeden wspólny bieg do Pałacu Cesarza tak na spokojnie, było już dość ciemno i chłodno, więc można było biegać. To jest urywek Endomodo naszej trasy.

bieg tokyo

 

Drugi i ostatni marszobieg( 14 min. biegu, 2 min. marszu), który zrobiliśmy był wzdłuż oceanu z Enoshimy do Karakumy (ok. 7 km), by zwiedzić więcej. Na Enoshimie obejrzeliśmy wyspę, do której można dojść długim mostem, a tam mnóstwo schodów, wtedy zapowiadał się dość intensywny trening :) Ale warto było zobaczyć i się przebiec w te miejsca. Dobrze to wspominam i na koniec kilka fotek, bo filmik umieściłam na fb z biegu: https://www.facebook.com/photo.php?v=709149789123866&set=vb.662271040478408&type=2&theater .

DSCF1741 DSCF1816

Odpoczynek w 1/3 drogi i widoczki…                          Zdobywamy wybrzeże wyspy w Enoshimie…

DSCF1828 DSCF1859

Schody, pełno schodów na wyspie…                           Bieg do Kamakury (ok. 7 km)…

DSCF1873 DSCF1890

Dobiegliśmy, szczęśliwi!!                                                 Harmonia z Buddą, po dobrej przeprawie!! :)

 

xoxo,

Aga.

Dodaj komentarz