Bieganie bez radości z biegania.

happy

Heja,

Dzisiaj przedstawię swoje przemyślenia z ostatniego treningowego biegu.  Biegnąc pomyślałam sobie, że większość z biegaczy amatorów biega dla rekordów, wyników, by kogoś pokonać itp., zamiast cieszyć się po prostu, że mogą biegać. Często słyszę, teksty typu: ” O lecę na czas!”, „Uda mi się go pobić!”, „Tym razem pokonam życiówkę!”, „Pobiegnę to dostanę ładny medal.” itp… Wszyscy biegną dla czasu, a gdzie radość z faktu, że startuje się w fajnym biegu z masą ludzi, którzy mają wspólne pasje?

tumblr_mkab0zgbWV1s8kk1mo1_500_large

Gdzieś w dobie zegarków, czasu, który pędzi, zagubiliśmy radość z wykonywania tych prostych czynności jak bieganie. Nasze życie pędzi, a my razem z nim. Może zamiast raz pobiec z zegarkiem po prostu go zdjąć i pobiec przed siebie? Poczuć radość z tego, że można pobiec, gdzie się chce. Sama nie raz włączam Endomondo by tylko kontrolować to ile już przebiegłam, a nie jaki czas.

Owszem cele są ważne, by robić progres, ale moim zdaniem z tym też nie można przesadzać. Bieganie też nosi za sobą sporo kontuzji oraz przetrenowanie, bo zbyt duża ambicja nie pozwala zwolnić. Zwolnij! Takie luźne wybiegania to relaks dla duszy i ciała. Organizm się nie spina, a mózg może wyciszyć się i zrelaksować oraz dotlenić, a nie myśleć z jakim tempem powinieneś biec.  Radość z biegania bez celu jest możliwa i ma sens, ponieważ po każdym luźnym treningu organizm spala kalorie i tracisz kilogramy. Czasem lepszy jest wolniejszy bieg, który spali więcej kalorii niż szybki (metoda Slow Jogging – więcej info na stronie: http://www.slowjogging.pl/).

10887964_934047279940533_166105334_n

Więc może warto zdjąć zegarek lub wyłączyć telefon i po prostu pobiec razem z rodziną, przyjaciółmi, teraz jest dobry świąteczno – sylwestrowy czas, więc warto. Zamiast umówić się na kawę i rozmowę po prostu pójść się przebiec i pogadać oraz dodatkowo spalić kilkadziesiąt kalorii. :)

 

2 Comment

  1. Szybkie bieganie i odnajdywanie swoich granic i przekraczanie ich, to coś co uwielbiam. Wyczerpujące treningi do porzygu, uczucie żaru w płucach i nóg jak z waty. Świadomość, że jest się coraz szybszym, w końcu stawanie na podium. Każdy czerpie radość z biegania w inny sposób, ja w ten:) pozdrawiam:)

    1. Aga4run says: Odpowiedz

      I oto chodzi, chciałam trochę kontrowersji dać w tym wpisie, ale jakoś nikt nie chce dyskutować. 😉 Wolisz wypluwać oki, ale nie do końca jest to zdrowe.
      Buźka!

Dodaj komentarz