Łódź – miastem murali i fabryk

łódź1

Jakiś czas temu, a dokładnie w marcu miałam możliwość odwiedzić miasto, w którym nigdy nie byłam. Zawsze nie było mi po drodze. Przez moje postanowienie zapragnęłam zobaczyć miasto Łódź.

łódź2Wycieczka była zaplanowana na weekend. W sobotę obeszliśmy ulicę Piotrkowską, przy której znajdowały się stare kamienice o znaczeniu historycznym. Na przykład na Piotrkowskiej nr 43 znajduje się kamienica Kohna, której fasadę pokrywają złocone sztukaterie o roślinnych motywach, a obramowania okien przypominają pnie drzew. Natomiast przy numerze 86 znajduje się dom Petersilego, wydawcy pierwszej łódzkiej gazety, gdzie we wnęce stoi figura Jana Gutenberga oraz wizerunki postaci zasłużonych dla drukarstwa. Okazało się również, że w okresie, w którym byliśmy zostały postawione instalacje z manekinów światowej sławy amerykańskiego artysty tworzącego sztukę uliczną Marka Jenkisa. Najciekawszym eksponatem, który zobaczyliśmy była kobieta z długimi włosami, która wieczorem wyglądała jak żywa. Gdy już się ściemniło ulica Piotrkowska zyskiwała romantyczny charakter.łódź9

łódź5

Nie byłabym sobą, gdybym nie poszła do jakiegoś muzeum. Pierwsze do którego zawitaliśmy było to Muzeum Miasta Łódź. Znajduje się on w danym Pałacu Poznańskiego, który w XIX wieku był najpotężniejszym żydowskim fabrykantem. W jednej z sali znajdowały się stare mapy, które z dużym zainteresowaniem podziwiałam. Można zauważyć jak w szybkim czasie rozwijało się miasto. Ciekawe było to, że na jednej z tablic informacyjnych Łódź została porównana do Manchesteru, ponieważ mają bardzo podobny plan przestrzenny i postindustrialny charakter. Następnie poszliśmy na pierwsze piętro, gdzie podziwialiśmy pokoje, w których niegdyś żyła rodzina Poznańskich.łódź4

łódź6

fot. Piotr Ś.
fot. Piotr Ś.

Kolejne muzeum, które odwiedziliśmy znajdowało się na terenie starej manufaktury, która została przerobiona na tereny rekreacyjne.  Na jej obszarze znajdowały się liczne restauracje, kino oraz galeria handlowa. Samo miejsce dość urokliwe. Na pietrze jednego z budynków znajduje się Muzeum Fabryki, które przedstawiało wnętrze starej manufaktury, gdzie wytwarzano materiały z bawełny. Równo co 30 minut rozpoczynał się pokaz maszyn, które pracowały w fabryce. Krosna te miały po 150 lat i były bardzo głośnymi urządzeniami. W ciągu 30 sek. wytwarzały średnio ok.  5 cm materiału. Szczerze polecam odwiedzić to miejsce.łódź11

fot. Piotr Ś.
fot. Piotr Ś.

Bardzo urokliwy był hotel Savoy, którym się zatrzymaliśmy. Miało się wrażenie jakbyśmy się cofnęli w czacie do PRL’u. Co ciekawe winda posiadała osobę, która ja obsługiwała, ponieważ drzwi były zamykane i otwierane ręcznie. Sam pokój tez miał ten klimat. Dywan, ściany – można było się cofnąć w czasie. Plusem było bardzo wygodne łóżko, na którym miło się leżało po dniu pełnym wrażeń.łódź3

Drugiego dnia odwiedziliśmy druga cześć ul. Piotrkowskiej. Postanowiliśmy, ze zrobimy to w formie spaceru ponieważ o 15:30 już mieliśmy powrót. Pogoda sprzyjała, chociaż było dość zimno. Przy okazji odwiedziliśmy mini jarmark Wielkanocny. Oczywiście największe kolejki były do stoiska z piwem i winem regionalnym. Również kusił fakt, że sprzedawczyni rozdawała za darmo próbki nalewek, na które było wielu chętnych.

fot. Piotr Ś.
fot. Piotr Ś.

Podsumowując podróż, pomimo ze było zimno i śnieżnie, to bawiłam się bardzo dobrze. Spróbowałam regionalnego dania, przeszłam cała Piotrkowską. Szkoda, że zabrakło czasu na Muzeum Włókiennictwa i skansen, ale kiedyś to nadrobimy. Bardzo spodobało mi się połączenie nowoczesności ze starym fabrycznym klimatem. To wszystko uzupełniały artystyczne murale, które były pochowane w bocznych uliczkach. Polecam te miasto, ale na minimum 3-4 dni, ponieważ jest wiele miejsc, które warto zobaczyć.

fot. Piotr Ś.
fot. Piotr Ś.

2 Comment

  1. Łódź jest bardzo ciekawym miastem.

  2. super relacja, właśnie się wybieram na wycieczkę do Łodzi ;D

Dodaj komentarz