PROJEKT DENKO – PUSTAKI cz. 5 (Yves Rocher)

YR

Jak wiecie marka Yves Rocher z Francji jest jedną z moich ulubionych firm kosmetycznych. Jako, że mam trochę tych produktów na wykończeniu. Dzisiaj przedstawię Wam specjalny denkowy post tylko z kosmetykami marki Yves Rocher.

Firma Yves Rocher powstała w małym bretońskim miasteczku o wdzięcznej nazwie La Gacilly, w którym czternastoletni chłopiec o imieniu Yves odkrył w sobie pasję i zamiłowanie do świata roślin. Każdą wolną chwilę spędzał na obserwowaniu natury i odkrywaniu jej właściwości. W końcu jego zainteresowania przyniosły rezultaty. W „laboratorium” stworzonym na strychu własnego domu Yves Rocher opracował pierwszy kosmetyk. – Yves Rocher

Ten cudowny wstęp przybliżył Nas do przedstawienia jak dobre jakościowo są produkty tej francuskiej marki. Miałam okazję przetestować masę produktów do pielęgnacji oraz kolorówki. Jako, że nazbierało mi się w ostatnim czasie kilka pustych opakowań, chciałam dodać opinię na ich temat po ukończonym opakowaniu. Są to produkty do pielęgnacji twarzy oraz ciała. YR2

Pierwszym produktem, który opiszę jest nawilżająca mgiełka do ciała z aloesem, która orzeźwia ciało. Jest to moje must have w lato. Kiedy skóra jest zmęczona słońcem i upałem robię jej orzeźwiający prysznic tym produktem. Produkt jest bardzo wydajny, spokojnie starcza na całe lato. Skóra po nim jest miękka i odżywiona. Bardzo lubiłam używać go na nogi, które latem wystawiałam na promienie słoneczne. Co najważniejsze szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej skóry. Zapach jest delikatny, aloesowy. Na pewno przypadnie do gustu wielu osobą.mgielka_YR

Kolejny produkt jest z linii kosmetyków Sebo Végétal. Jest to linia przeznaczona do cery mieszanej i tłustej. Głównymi działaniami tych kosmetyków są regulacja wytwarzania sebum oraz rozwiązywanie problemów z niedoskonałościami w strefie T. Produkt, który kupiłam to oczyszczający żel do mycia twarzy. Pierwsze co zauważyłam to w jakiej formie jest kosmetyki – żelowej. Dobrze nakłada się na twarz, lecz ciężko się zmywa. Fakt, cera po nim jest odświeżona i zmatowiona. Dobrze usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia. Formuła nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, barwników i silikonu. Ma delikatny, roślinny zapach, przez co przyjemniej myje się twarz. Przyznam szczerzę, że już kupiłam większą butelkę tego żelu do mycia twarz i czeka grzecznie w swojej kolejce, bo naprawdę warto. Jeśli używasz całej serii, to sądzę, że efektu będziesz zadowolona.zel_YR

Moim must have zimą jest balsam do ust MakadamiaJest to jedyny balsam w życiu, który zużyłam do końca. Moje usta po nim są rewelacyjny. Zapach orzechów jest subtelny. Nie pachnie chemią. Pozostawia usta delikatnie błyszczące i nawilżone. Po nim nigdy nie mam spierzchniętych ust. Obecnie używam pomadki truskawkowej, która delikatnie koloryzuje usta na czerwono. Efekt ciut gorszy. Balsam do ust Makadamia na pewno kupię kolejny raz.balsam_YR

Ostatnim produktem, z którego jestem trochę mniej zadowolona to rewitalizujący roll-on pod oczy usuwający oznaki zmęczenia. Otrzymałam ten produkt za moje uzbierane stempelki. Na wstępnie mogę pochwalić wykonanie opakowania kosmetyku. Jest to tubka zakończona 3 metalowymi kuleczkami i otworkiem to wyciskania serum. Trzymałam go w lodówce, więc masaż wykonany rollerem dobrze pobudzał moją skórę i usuwał opuchliznę. Czy usuwał oznaki zmęczenia? Właśnie tego mi zabrakło i nie do końca zobaczyłam ten efekt, nawet trzymając go w lodówce. Gdybym połączyła go z kremami z serii Elixir 7.9, możliwe że rezultat byłby mocniejszy.rollon_YR

Jestem ciekawa, czy Wy używaliście tych konkretnych kosmetyków marki Yves Rocher? Co Wam przypadło do gustu? Co nie zrobiło na Was wrażenia? Jaki produkt tej marki, moglibyście mi polecić do przetestowania? Jak zwykle, jestem ciekawa Waszych opinii.

pozdrawiam

Dodaj komentarz