Przygoda w Warszawie – Bieg Niepodległości.

Heja,

Dzisiaj podwójnie, muszę nadrobić czas stracony. W ten weekend przyjechał do mnie kumpel z Anglii, więc nie miałam czasu oraz przygotowania do mojego wyjazdu do Anglii, toteż dużo się nałożyło na mnie obowiązków (relacja z wyjazdu na pewno też będzie!). Dnia 10.11.14 r. sama po raz pierwszy pojechałam do Stolicy na bieg Niepodległości. Zatrzymałam się w przesympatycznym Hostelu Oki Doki w pokoju 3 osobowym, pomimo, że miałam być w 6 osobowym, a mój pokój był cały różowy! Nazywał się Sweety – Słodkości. Polecam ten hostel, bo w sumie ceny nawet nie są złe. :) Wieczorem kumpel z drużyny oprowadził mnie po centrum Warszawy, świetnie się bawiłam, nawet zobaczyliśmy paradę staruszków w miesięcznice śmierci Kaczyńskich i szukaliśmy ładowarki do iphona, to była przygoda!

Na drugi dzień – 11.11.14 r. odbył się bieg Niepodległości na 10 km i podsumowanie Biegowej Ligi Banku PKO (żałuje, że się skończyła ta akcja). Miałam w planie pobiec na życiówkę, jednak nie miałam sił i na 7-8 km zwolniłam, ale trasa mało wymagająca i przyjemna, tylko 1 most, który się przebiegało 2 razy. Rozgrzewkę przygotowali dla Nas Jerzy Skarżyński i Maciej Kurzajewski, miło było poćwiczyć z takimi osobistościami.

10675806_516495145120947_1857745725653543589_n

10393915_776049809134665_8276234986991378191_n

Moje odczucia po biegu: 

Jak już wspomniałam trasa idealna na życiówkę. Prosta i ma tylko jeden most. Tłumy, które pojawiły się na starcie były niesamowite ponad 10 tyś osób, razem stworzyliśmy żywą flagę Polski. Emocjonalne śpiewanie hymnu i start. Znowu spróbowałam sił z VIP’owskiej strefy i w sumie nie żałuję, dobrze tym razem to rozegrałam i nie poleciałam za szybko 1 km. Do 5 km mi się dobrze biegło, bez kryzysów, ale przy 7-8 km nie miałam już siły i tempo z 6:00 min/km zeszło do 6:35 min/km. Ale spięłam się na ostatni kilometr i poleciałam 5:50 min/km. Najfajniejsze było to, że mój chłopak i koleżanka z drużyny Madzia dopingowali mnie przez Endomondo. Wysyłali pokrzepiające wiadomości, które mnie motywowały do walki. Dziękuje im za to z całego serducha! :* Dobiegłam do mety z czasem 1:02:10. Była radość i nie dosyt, ale po ostatnim czasie, ogólnie jestem zadowolona z wyniku.

fiat-bnw14_01_mr_20141111_123002

WYNIKI:

SOBOŃ AGNIESZKA, nr 554, miejsce: 10058, K20: 326, tempo: 06:11 min/km, 10 km: 01:02:10.

fotomaraton-cert

pzu-out-bnw14_01_mz_20141111_121702_1.jpg-AGNIESZKA

OCENA BIEGU:

PLUSY:

  • fajny pakiet startowy z puzzlami, koszulką itp.;
  • podział na strefy i puszczanie kolejnych stref co 2-3 min.;
  • dobra organizacja, było dużo ratowników;
  • prosta trasa, bez żadnych zawiłości;
  • piękny, mozolnie wykonany medal;
  • pomysłowość za żywą flagę;
  • w dniu biegu darmowy przejazd komunikacją miejską na nr startowy;
  • dużo pamiątkowych zdjęć;
  • dobry pomiar czasu w różnych miejscach od datasport.

MINUSY:

  • koszt pakietu dość duży, ale to Warszawa (50 zł);
  • zbyt mała ilość toalet/toitoi.

pzu-out-bnw14_01_mz_20141111_111517.jpg-AGNIESZKA

Podsumowując bieg ten miał więcej plusów niż minusów, będę dobrze go wspominać. Na pewno wrócę do Warszawy na jakiś ciekawy bieg. Mam nadzieję, że Trójmiasto też będzie gonić Warszawę pod względem ilości imprez biegowych i nie tylko. Gdyński Bieg powinien wzorować się na Warszawie i robić to co lepsze medale dla swoich zawodników. 

2 Comment

  1. malenstwo_83 says: Odpowiedz

    Czas super;-) Gratulacje 😉 Ja jeszcze do 1h dobić nie mogę (ostatnio 1:15)

  2. Z toaletami to była masakra! Zwłaszcza na krótko przed, kiedy każdy potrzebuje :) W końcu najliczniejsza impreza biegowa w 2014 roku.

Dodaj komentarz