Slow jogging, czyli bieganie w rytmie slow.

302A9820

Jako, że od zawsze miałam problemy z otyłością, moje tempo nigdy nie zeszło poniżej 6 min/km w ciągłym biegu. Złamanie godziny na 10 km, jest razie jest tylko moim marzeniem, bo dużo brakuje mi do tego wyniku. Dlatego postanowiłam zacząć cieszyć się bieganiem, a nie katować się bezsensu. By się cieszyć z biegania i nie przejmować się niczym zaczęłam uczyć się biegania w rytmie slow joggingu.
302A9813

Za wymyślenie tej techniki biegania jest odpowiedzialny Japończyk prof. Hiroaki Tanaka z Uniwersytetu w Fukuyoce, który uwielbia treningi o niskiej intensywności Niko Niko, czyli z uśmiechem. W wieku 50 lat ukończył maraton z rekordem życiowym: 2 godziny 38 minut i 50 sekund.

Profesor Hiroaki Tanaka
Profesor Hiroaki Tanaka

Slow jogging, czyli japońska metoda leczenia skutków chorób cywilizacyjnych.

5 powodów dla, których warto biegać w rytmie slow:

  1. Sprzyja utracie zbędnych kilogramów.
  2. Znacząco wpływa na poprawę wytrzymałości organizmu.
  3. Wydatek kaloryczny organizmu w czasie slow joggingu jest dwukrotnie wyższy niż podczas chodu.
  4. Wpływa na kondycję umysłową – zwiększa ilość komórek mózgowych u osób trenujących.
  5. Zmniejsza ryzyko występowania choroby Alzheimera.

Slow jogging – jak trenować?

  1. Biegamy w bardzo wolnym tempie – ok. 45 kroków na 15 sekund.
  2. Tempo bez zadyszki i z uśmiechem. Dające możliwość swobodnej konwersacji.
  3.  Uprawiając slow jogging powinno się lądować na śródstopiu, miękko, wykorzystując naturalne amortyzatory w stóp.
  4.  Podbródek powinien być skierowany lekko ku górze, sylwetka wyprostowana, a linia wzroku na wysokości horyzontu.
  5. Oddech spokojny, równomierny, dający możliwość rozmowy.
  6. Regularność – warto trenować codziennie lub przynajmniej 3 razy w tygodniu po 30-60 minut.
  7.  Wprowadzamy bieg stopniowo, jeśli nie możesz biec półgodziny, rozbij to na 3 razy po 10 minut z małymi przerwami.

 

Bez drastycznych zmian trybu życia, przy codziennych późnych kolacjach i częstych zakrapianych imprezach po 3 miesiącach potwierdziłem swoją hipotezę ważąc już o 10 kg mniej – mówi profesor Hiroaki Tanaka.

Wszystko jest w Naszej głowie i chęciach, ja włączając slow jogging w moje treningi crossfitowe, czuje się lepiej, moja głowa inaczej pracuje, a dzięki temu mam dalszą motywację do pracy nad sobą.

Jeśli chcesz się przekonać jakie to przyjemne zapraszam na zajęcia, które organizuje co niedzielę, o godzinie 10:00 koło Alfy Centrum w Gdańsku.

Więcej informacji na moim fanpage: AGA4RUN

ZAPRASZAM!

a

3 Comment

  1. Karolina says: Odpowiedz

    Ciekawa jestem Twoich wrażeń. Mam te same kłopoty co Ty (czyli waga 😉 ), do tego kłopoty z kręgosłupem i kolanem. Po rocznej przerwie chcę wrócić do biegania, ale nauczona doświadczeniem chcę to zrobić powoli i bez spiny. Czyli slow jogging byłby idealny. Ale trochę mi głupio tak szurać, bo tu wszyscy szybko biegają (i na dodatek są szczupli 😉 )

    1. Aga4run says: Odpowiedz

      Moja Droga, nie patrz na ludzi, nie skupiaj się na tym, że ktoś coś pomyśli. Tutaj chodzi o Twoje samopoczucie i Twoją osobę. Ja osobiście się tym bawię, motywuje też innych na zajęciach i na tym to polega. Ja osobiście podziwiam osoby otyłe niż szczupłe. Bo dla nich to nie problem, a gdy ktoś wstaje z kanapy i świadomie zmienia swoje życie to tylko ją podziwiać. Nie przejmuj się, działaj!! Czekam na relację :)

  2. Justyna says: Odpowiedz

    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów.
    Ja też ostatnio biegłam w takim biegu, mimo, że nie zajęłam pierwszego miejsca to byłam mega dumna z siebie, że w ogóle dałam radę przebiec i nie zrezygnowałam. 28 maja mam zamiar pobiec w biegu organizowanym w Gdańsku tak zwanym biegu dla twardzieli, zapowiada się niezapomniana przygoda a dochód z biegu będzie przekazany na cele charytatywne więcej informacji jeśli chcecie to tutaj może ktoś się dołączy http://warriorsrun.com.pl/idea-biegu.html aaa i jeszcze dodam, że uczestnicy będą wykonywali takie zadania, jak kandydaci na członków jednostek specjalnych. Zadania przygotowują byli żołnierze GROM-u oraz weteranami z Afganistanu

Dodaj komentarz