Warsztaty kosmetyczne – Moje DIY #2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Heja,

warsztaty były jakiś czas temu, a ja nadal korzystam ze zrobionych tam dobrodziejstw. Dzisiaj recenzja kolejnego produktu z tych szkoleń, który stosuje na moją skórę. Tym razem jest to peeling kawowy. Jeśli chcecie przeczytać o warsztatach zapraszam TUTAJ.

Kawowy peeling do ciała

Peeling cudownie pachnie olejkiem o zapachu ciasteczek pomarańczowych. Zawsze podczas kąpieli rozpływam się od tego zapachu. Dodatkowo moja skóra zyskuje na jędrności dzięki kofeinie zawartej w kawie. Po takim zabiegu moja skóra jest miękka i delikatna.

Czego potrzebujemy?

  • zamykanego, szklanego pojemnika
  • kawę mieloną
  • oliwę z oliwek lub oleju z pestek winogron
  • olejek eteryczny
  • witaminę E w kroplach
  • dodatki: płatki kwiatów, kawałki pomarańczy/cytryny, ziarna kawy/laska cynamonu itp.

Do szklanego słoja wsypujemy kawę, następnie 4 łyżki oliwy lub oleju z pestek winogron i mieszamy. Potem znowu dodajemy 3 łyżki kawy, 15 kropel olejku eterycznego, 5 kropel witaminy E, która jest naturalnym konserwantem oraz ma działanie odmładzające. Wszystko energicznie mieszamy. Jeśli mamy problem ze zbyt lejącą konsystencją to należy dodać więcej suchych składników lub na odwrót. Taką czynność powtarzamy do uzyskania 3/4 pojemności słoiczka. Na sam koniec można ozdobić gotowy produkt płatkami kwiatów, ziarnami kawy lub kawałkami pomarańczy.

Robicie też domowe peelingi? Próbowałyście kawowego? Jak u Was się sprawdził?

Dajcie znać w komentarzach!

5 Comment

  1. Asia says: Odpowiedz

    Bardzo fajny przepis, sama wypróbuję. Jasno i przejrzyście napisane, jak zrobić :)

    http://swiatwslowach.blogspot.com/

    1. Dziękuje :) Daj znać czy się sprawdził u Ciebie :)

  2. Bardzo kuszące 😉

    1. Dziękuje :)

  3. Peeling kawowy robiłam kilka razy ale nie taki ‚wypasiony” :) Działa na sórę świetnie .Wygląda genialnie, muszę spróbować zrobić taki zapas w słoiczku .

Dodaj komentarz