Wylądowałam na Osowie!

1794527_516768765126730_7638830549319200863_n

Heja,

Równy tydzień temu odbył się bieg „Ląduj na Osowie” w Gdańsku – Osowie. Był to nie typowy bieg, bo miał długość 13,5 km, a dokładniej 13,8 km wg. Endomondo. Prowadził on ulicami osiedla Osowa. Impreza była dość skromna moim zdaniem, mało rozreklamowana, pomimo atrakcyjności nagród i ciekawego pakietu regenerującego.

1303533__kr

Zawodników wystartowało 89, niestety na koniec zrezygnowały 2 dziewczyny, jedna na siódmym kilometrze a druga koło jedenastego. Trasa moim zdaniem była nieciekawa, wręcz nudnawa, bo prowadziła koło obwodnicy Trójmiejskiej. Było trochę podbiegów i wiatr, pomimo tego było słonecznie. Trasa prowadziła od Szkoły Podstawowej nr 81 do Lotniska Rębiechowo (mapka).

1303531

 

Moje odczucia po biegu:

Moim zdaniem jak już wyżej pisałam trasa była nudnawa, wokóło tylko obwodnica, samochody i pola. Na dodatek cała grupa ponad 80 os. wystartowała tak szybko, że nawet nie próbowałam ich doganiać, tylko biegłam swoim tempem. To co z tego, że na początku byłam przedostatnia, a potem ostatnia, ale ważne dla mnie, że przebiegłam całą trasę. Minus był taki, że trasa była słabo oznaczona i po drodze musiałam się pytać mundurowych gdzie biec. Pierwsza połowa zleciała mi bardzo wolno, na szczęście druga połówka była ciekawsza, goniłam zawodniczkę przede mną i cieszyłam się, gdy powoli równałam się z nią, gdy przez chwile wspólnie biegliśm, wspierałam ją, bo miała kryzys, ale niestety zrezygnowała i byłam już sama plus samochód kończący bieg za mną. Stwierdziłam, że jednak fajnie być ostatnim, dostałam najwięcej oklasków i na koniec zdjęć.:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

źródło: datasport.pl

WYNIKI:

SOBOŃ AGNIESZKA, nr 28, 87 miejsce, K20 8, kobiety: 17, tempo: 06.48, 13,5 km: 01:31:52.

IMAG0136

OCENA BIEGU:

PLUSY:

  • ciekawy medal;
  • super pakiet regeneracyjny – 3 batoniki musli Nestle, woda Nestle, POWERADE, wafle ryżowe, czekolada mleczna, plakat Gdańska Głównego, torebka lniana, ulotki informacyjne, wlepka „Jestem z Gdańska” i odblask z uśmiechem od PZU :);
  • atrakcyjne nagrody w losowaniu, aż żałuję, że mnie wtedy nie mogło być, bo leciałam na kolejny bieg;
  • fajnie było mijać biegaczy na trasie i się wzajemnie dopingować;
  • droga prowadziła w większości po asfalcie;
  • miło, że była przebieralnia w szatni w budynku dla kobiet i mężczyzn;
  • czyste toalety, a nie toi-toi’je;
  • szybka informacja o wynikach na telefon poprzez sms (dzięki datasport.pl).

MINUSY:

  • słaba reklama biegu, dlatego było mało zawodników;
  • brak wody na półmetku dla osób ostatnich, na większości imprez brakuje wody dla tych biednych ostatnich ludzi;
  • słabe oznaczenia trasy, brak znaków/flag  jaki kilometr się pokonało.

IMAG0138

Podsumowując, bieg jest dla osób, które chcą się sprawdzić na dystansie innym niż tylko 10 km, a nie są gotowi na półmaraton, albo dopiero się na niego przygotowują. Bieg dość ciekawy i atrakcyjny, sądzę, że za rok się na niego pokuszę, bo bardzo się opłaca (pakiet kosztuje 35 zł.). Jest kilka rzeczy, które są do poprawki. Mam nadzieje, że za rok wystartuje więcej osób i nawet słabsze osoby się zgłoszą, które biegną też wolniejszym tempem koło 7:00/km. Nie bójcie się, dacie radę, bo ja też dałam! :)

Dodaj komentarz